Brak kierowców, co raz większe wymaganie płacowe, ceny paliw, zaniżone odszkodowania, kredytowanie klientów, rosnąca konkurencja, płynność finansowa oraz perspektywa wejścia w życie unijnej dyrektywy o pracownikach delegowanych to wciąż dotkliwe problemy dla firm transportowych w Polsce.
Nieterminowe płatności
Płynność finansowa zwłaszcza małych podmiotów, które zmuszone są stosunkowo szybko płacić za paliwo i mają problem ze ściąganiem należności od swoich kontrahentów może zaważyć na ich BYĆ ALBO NIE BYĆ. Nieznacznie ponad połowa należności firm transportowych płacona jest terminowo a jak wskazują dane z rynku nawet blisko 20% wcale. Mimo, że branża broni się przed nieuczciwymi kontrahentami wymieniając się informacjami o klientach, to nadal prawdziwą plagą są podmioty, które powstają „na krótko” i w ogóle nie zamierzają płacić za usługi. W związku z tym, że przeważnie są to małe kwoty, wierzyciele rezygnują z ich egzekwowania. Jak mówił niedawno Jan Buczek, prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych, sytuacja polskich firm transportowych staje się coraz gorsza, także dlatego, że „gęstnieje sieć nielegalnych uczestników rynku”. Opóźnienia realizacji płatności przez jedną firmę automatycznie powodują kłopoty z płynnością kontrahentów, to po powoduje „błędne koło” z którego trudno wyjść, zwłaszcza, że dla banków są to firmy wysokiego ryzyka, utrudniając dostęp do kapitału czy to w formie limitu w rachunku, czy kredyty na sfinansowanie kolejnych aut.
Likwidacja szkód ubezpieczeniowych
To samo dotyczy likwidacji szkód komunikacyjnych: pomimo wytycznych Komisji Nadzoru Finansowego i licznych wyroków sądów, towarzystwa ubezpieczeniowe nagminnie łamią prawo i zaniżają należne odszkodowania. Robią to poprzez stosowanie w kosztorysach cen zamienników, potrącenia amortyzacji, stosowanie niskich stawek naprawy, unikanie operacji technologicznych przewidzianych przez producenta pojazdu czy poprzez zaniżanie wartości pojazdów przy szkodach całkowitych. Do tego należy dodać jeszcze nieterminowość wypłat, co również przekłada się na płynność finansową i straty związane z przestojem pojazdu. Należy pamiętać, że weryfikację kosztów naprawy z kosztorysów szkód z ryzyka OC warto wykonać nawet wtedy, gdy pojazd został już naprawiony (bez faktur, na podstawie kosztorysu TU), szkoda miała miejsce nie dawniej, niż 3 lata wstecz i o ile nie była to szkoda całkowita.
Receptą przynajmniej na część tych problemów jest współpraca z wyspecjalizowaną firmą w zakresie windykacji należności, która jest w stanie przejąć skutecznie obsługę przeterminowanych płatności. Nasze doświadczenie wskazuje, że windykacja jest mniej kosztowna, niż jej brak.














