call phone_android eMKa - pobierz
  • Facebooku
  • LinkedIn
  • Instagram
  • Twitter
  • G+
  • YouTube
 
Nasze publikacje

Blog

oraz nasze publikacje

Jak odzyskać pieniądze z polisolokaty, czyli sposób na nieuczciwego ubezpieczyciela

50 mld zł zysku dla przedsiębiorców oferujących polisy lokacyjne i 57 mln zł kar nałożonych na nich za praktyki naruszające zbiorowe interesy konsumentów – tak wygląda podsumowanie ubiegłego roku ogłoszone przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Liczbę osób poszkodowanych przez popularne polisolokaty oraz poniesione przez nich straty finansowe trudno nawet oszacować. Istnieje jednak sposób na odzyskanie oszczędności. Wystarczy kilka dokumentów, dobry prawnik i cywilna odwaga.
Jak odzyskać pieniądze z polisolokaty, czyli sposób na nieuczciwego ubezpieczyciela

Lokata kontra polisolokata

Najpopularniejszymi sposobami oszczędzania pieniędzy były zawsze lokaty i konta oszczędnościowe. Jakiś czas temu pojawiła się jednak nowa metoda gospodarowania nadwyżkami pieniężnymi – polisa lokacyjna potocznie zwana polisolokatą. Już sama nazwa tego produktu wprowadza pewne zamieszanie, gdyż kojarzy się dość jednoznacznie z ubezpieczeniami. Tymczasem mamy do czynienia z lokatą, która tak naprawdę została w pewien sposób ukryta w ubezpieczeniu na życie lub dożycie.

Pomysł ukrywania lokat w polisie ubezpieczeniowej wziął się z chęci uniknięcia podatku kapitałowego od zysku z depozytu. W przypadku zwykłych lokat, po ich zakończeniu bank nalicza nam odsetki, które są automatycznie pomniejszane o 19 procentowy podatek. Skutkiem tego przepisu faktyczny zysk z lokaty bankowej zostaje zmniejszony o około jedną piątą. Z prostych wyliczeń wynika, że jeśli oprocentowanie lokaty wynosi 5 % w skali roku, to po jej zakończeniu zarobimy nieco powyżej 4 procent wpłaconej kwoty.

Zysk bez podatku

Twórcy polis lokacyjnych słusznie zauważyli, że podatek od dochodów kapitałowych nie jest naliczany od wypłat odszkodowań z polis ubezpieczeniowych na życie i dożycie. Po ich wygaśnięciu powinniśmy otrzymać zwrot całego kapitału plus premię. Jaka będzie to premia? To już zależy od szczegółowych ustaleń, wzór jednak wszędzie będzie ten sam. Dla przykładu – jeśli towarzystwo ubezpieczeniowe zobowiązało się po wygaśnięciu polisy wypłacić klientowi 105% sumy ubezpieczenia, to w praktyce otrzymamy 100 procentowy zwrot kapitału plus pełne 5% premii. Od świadczenia tego nie jest pobierany podatek, przez co rzeczywisty zysk jest tutaj większy niż w przypadku lokaty z tym samym oprocentowaniem.

„Trzeba jednak pamiętać – wyjaśnia ekspert ds. finansowo-ubezpieczeniowych z firmy MK Finanse – że polisa lokacyjna różni się od zwykłej lokaty kilkoma istotnymi szczegółami. Najistotniejszą różnicą jest to, że w przypadku polisolokaty nie zawieramy umowy z bankiem (choć faktycznie można to zrobić w placówce bankowej), ale z firmą ubezpieczeniową. Konsekwencje tego w szczególnie przykry sposób możemy odczuć w momencie upadku danego towarzystwa.”

Bezpieczeństwo środków zgromadzonych na lokatach bankowych gwarantowane jest przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny. W przypadku ogłoszenia upadłości banku, w którym posiadamy jakieś środki, BFG zapewnia nam odzyskanie oszczędności do wysokości 100 tys. euro. Problemy ze zwrotem środków mogą się zacząć dopiero powyżej tej właśnie kwoty. W przypadku upadłości towarzystwa ubezpieczeniowego, gwarantem zwrotu środków zgromadzonych na polisolokacie jest Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. W praktyce oznacza to, że z całej sumy naszych oszczędności odzyskamy jedynie połowę kwoty, ale nie więcej niż 30 tysięcy euro. Ta zasada wynika bezpośrednio z przepisów o ubezpieczeniach na życie i dożycie

Sygnały wojny

Niestety, dość szybko okazało się, że najsłabszym elementem projektu, jakim są polisy lokacyjne, stały się same towarzystwa ubezpieczeniowe. Tysiące skarg, setki pozwów, milionowe kary i interwencja państwa zapowiedziały koniec polisolokat. Najjaskrawszy przykład naruszeń dokonywanych przez firmy ubezpieczeniowe stanowią gigantyczne opłaty likwidacyjne. Zamieszczenie ich w umowie miało na celu zniechęcenie klientów do przedterminowego rozwiązywania umowy. Problem w tym, że często umowa taka określała czas trwania polisy lokacyjnej na 10 lub więcej lat i nie każdy z klientów, z różnych powodów, mógł sobie pozwolić na jej wypełnienie. Tymczasem w przypadku zlikwidowania polisolokaty w pierwszych latach po podpisaniu umowy, ubezpieczyciel pobierał za to opłatę w wysokości nawet 100 procent wpłaconych środków. Spowodowało to całą masę skarg do rzecznika ubezpieczonych i miejskich rzeczników konsumentów.

Z opisywanych przypadków wyłaniał się pewien wzorzec działania nieuczciwych przedsiębiorców. Klient pragnący założyć lokatę zastrzegał, że chce w niej ulokować większą sumę pieniędzy i mieć możliwość pobierania z niej co jakiś czas określonych środków. Przedstawiciel firmy ubezpieczeniowej zapewniał go o korzystnych warunkach i całkowitym bezpieczeństwie polisolokaty. Podkreślał też, że wpłacający w każdej chwili będzie mógł skorzystać ze zgromadzonych tam funduszy. Dopiero po podpisaniu umowy okazywało się, że polisa lokacyjna tak naprawdę jest ubezpieczeniem obarczonym wysokim stopniem ryzyka. Perfidię firm działających w ten sposób najlepiej ukazuje fakt, że ofiarami polisolokat padały osoby w każdym wieku i o różnym statusie społecznym, które traciły często oszczędności całego życia.

Wygląda na to, że liczba poszkodowanych wielokrotnie przekracza ilość spraw założonych jak dotąd w sądach przeciwko nieuczciwym praktykom firm ubezpieczeniowych.

Interwencja legislatora

Temat nadużyć związanych z polisolokatami stał się na tyle poważny, że Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów we współpracy z ministerstwem finansów rozpoczął pracę nad korzystną dla poszkodowanych zmianą prawa. Pierwsze pomysły przewidywały możliwość odstąpienia od umowy ubezpieczenia inwestycyjnego w ciągu 60 dni od jej zawarcia. Co więcej, UOKiK chciał, aby przepis ten obejmował również te umowy, które zostały podpisane przed jego wprowadzeniem. Oznaczałoby to, że od momentu zmiany prawa każdy posiadacz polisolokaty mógłby wycofać się z umowy z ubezpieczycielem w ciągu 60 dni. Odzyskałby również całość wpłaconych środków za wyjątkiem 4 procent stanowiących pokrycie kosztów przedsiębiorstwa.

Stały Komitet Rady Ministrów przyjął tę propozycję jedynie częściowo. Ministerstwo Finansów nie zdecydowało się na wprowadzenie możliwości odstąpienia od umów podpisanych przed wejściem w życie nowelizacji. Za przyczyną takiej decyzji stała zasada o niedziałaniu prawa wstecz oraz analiza Komisji Nadzoru Finansowego, według której podobna decyzja doprowadziłaby do upadłości znacznej części zakładów ubezpieczeń.

„Aby mimo to pomóc poszkodowanym, których nie obejmie przepis o możliwości rozwiązania umowy, legislator postanowił wprowadzić specjalnie dla nich możliwość pozasądowego rozstrzygania sporów przez rzecznika ubezpieczonych. W postępowaniu tym udział zakładu ubezpieczeń będzie obowiązkowy” – stwierdza ekspert MK Finanse.

Rozwiąż umowę, odzyskaj pieniądze

Niestety w dalszym ciągu to nie mediacja, ale droga sądowa jest najskuteczniejszym sposobem dochodzenia praw i odzyskiwania środków finansowych. Zapadają już liczne prawomocne wyroki, na podstawie których ubezpieczyciele zostali zobowiązani do zapłaty wcześniej pobranych opłat likwidacyjnych.

Osoby, które według nowych przepisów mają możliwość wypowiedzenia umowy polisy, powinny w tym celu złożyć "wniosek o całkowitą lub częściową wypłatę świadczeń". Po złożeniu takiego wniosku należy poczekać na korespondencję ze strony ubezpieczyciela, który musi dostarczyć rozliczenie umowy, czyli tak naprawdę wyliczenie zebranych składek i pobranych opłat. Nierzadko towarzystwa ubezpieczeniowe próbują odwlec wszczęcie odpowiedniej procedury i przeciągnąć ją do czasu, aż dojdzie do przedawnienia danego roszczenia. Aby tego uniknąć, już na pierwsze oznaki nieuzasadnionej zwłoki należy odpowiedzieć nawiązaniem współpracy z jedną z firm zajmujących się odzyskiwaniem pieniędzy od nieuczciwych ubezpieczycieli.

Decydując się na skorzystanie z tego rodzaju specjalistycznej pomocy, powinniśmy się odpowiednio przygotować do postępowania. Na szczęście jedynymi dokumentami wystawianymi przez ubezpieczyciela, które będą nam potrzebne, są:

  • umowa ubezpieczenia potwierdzająca jej zawarcie z ubezpieczycielem,
  • rozliczenie polisy lub potwierdzenie realizacji wykupu polisy – dokument potwierdzający jej rozwiązanie oraz sumę składek i wysokość pobranych opłat.

Jeśli z jakiegoś powodu nie posiadamy dokumentu umowy polisy lub rozliczenia umowy polisy, należy zgłosić się do ubezpieczyciela w celu ich uzyskania. Towarzystwa ubezpieczeniowe mają wprawdzie obowiązek wydać owe dokumenty na wniosek klienta, jednak w praktyce bywa i tak, że dopiero interwencja profesjonalnego pełnomocnika zmusza przedsiębiorstwo do przyśpieszenia procedury i dostarczenia klientowi niezbędnych informacji.

Klienci w dalszym ciągu opłacający swoje polisy, jednak zastanawiający się nad ich rozwiązaniem, również mogą podjąć współpracę z profesjonalnym pełnomocnikiem, który zajmie się kompleksowo całą procedurą.

Prawo po stronie obywatela

Nie należy wpadać w rozpacz, gdy firma ubezpieczeniowa, pod pozorem realizowania zawartych w umowie ustaleń, pozbawia nas wszystkich oszczędności. Zgodnie z obowiązującymi przepisami ustalenia te są zabronione. Prawo jest po naszej stronie. Dochodzenie swoich racji może potrwać, jednak gwarancja sukcesu jest ogromna.

http://wiadomosci.onet.pl/warszawa/jak-odzyskac-pieniadze-z-polisolokaty-czyli-sposob-na-nieuczciwego-ubezpieczyciela/yn5zb

Kolejne wpisy

08-110 Siedlce
ul. Czerwonego Krzyża 41
wejście od ulicy Rynkowej

local_phone25 644 00 20emailbiuro@mk-finanse.pl

Blog

Zarząd sukcesyjny - ustawa o sukcesji firm weszła w życie z dniem 25 listopada 2018 r.

Od dnia 25 listopada 2018 roku zaczęło funkcjonować nowe rozwiązanie w zakresie dziedziczenia przedsiębiorstw. Tego dnia weszła w życie ustawa z dnia 5 lipca 2018 r. o zarządzie sukcesyjnym przedsiębiorstwem osoby fizycznej, więc jeśli ktoś zastanawia się nad losem firmy po swojej śmierci i chce, aby jego spadkobiercy mogli płynnie przejść do kontynuowania działalności, to przepisy tej ustawy stworzono z myślą o takiej sytuacji.

Korzystając z naszej przeglądarki wyrażają Państwo zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies. Używamy ich do celów statystycznych. W programie służącym do obsługi stron internetowych można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Rozumiem